Santorini, Egipska 7

Grecka Tawerna Santorini, przy Egipskiej 7 to jedna z najstarszych restauracji w Warszawie, która serwuje nietypowe dla polskich kulinariów dania. W Santorini na Saskiej Kępie, skosztować można bowiem dań typowo greckich, w najlepszym wydaniu.

Szef kuchni korzysta tutaj ze sprawdzonych, oryginalnych przepisów. Potrawy przenoszą więc gości na malowniczą, grecką wyspę. Jeśli dodamy do tego fakt, iż wystrój lokalu ściśle nawiązuje do greckiego klimatu, to śmiało można stwierdzić, iż będąc w tej restauracji odbywamy krótką wycieczkę po zakątkach tej części świata.

Do Santorini chadzam od lat. Może niezbyt często, ale kilka razy w roku na pewno. Urzeka mnie tu obsługa lokalu – zawsze na najwyższym poziomie. Zawsze zaskakują mnie również nowe propozycje w menu i chętnie z nich korzystam.

Do tej greckiej tawerny warto udać się na rodzinny obiad albo romantyczną kolację. Musimy nastawić się na wielką ucztę, więc nie najadajmy się przed przybyciem. Trzeba mieć też na uwadze  niemały rachunek, ale uważam, że raz na jakiś czas naprawdę warto.

Ja przybywam tu najczęściej z rodziną. W weekendy jest tutaj opiekunka, która organizuje dla najmłodszych gości świetne zabawy. Dzięki temu można spokojnie zjeść a wypad do restauracji staje się dla dzieciaków prawdziwą frajdą.

Rezerwujemy stolik kilka dni wcześniej, bez rezerwacji może być problem z dostaniem stolika, szczególnie w porze obiadowej.

Zaczynamy oczywiście od przekąsek. Oliwki w marynacie, kalmary z grilla i grillowany ser feta z pomidorem to moje ulubione propozycje. Świetne są też krewetki w cieście filo z serem feta i roladki z bakłażana ze szpinakiem. Do tego zamawiamy zawsze favę, czyli krem z grochu oraz słynne tzatziki. Osobiście nie przepadam za zupami, ale w Santorini serwowana jest przepyszna zupa rybna (psarosupa), którą się wprost zajadam.

Największymi rarytasami są jednak dania główne. Czasem po przystawkach i zupie jestem tak najedzona, że nie mam już siły go zjeść. Zdarza się, że zamawiamy jedno danie główne dla całej rodziny i spokojnie się tym najadamy. Polecam krewetki smażone z czosnkiem, grillowane kotleciki jagnięce z kostką albo ośmiornicę z grilla. Dla dwóch osób idealny będzie półmisek mięs z grilla lub półmisek owoców morza. Moje dzieci uwielbiają na przykład zapiekankę mięsną z bakłażanem i beszamelem oraz pieczone warzywa z fetą. Zawsze jednak czekają na deser i trzeba przyznać, że w Santorini są one wyborne. Oprócz typowej baklavy zamawiamy najczęściej milfei, czyli płatki ciasta filo z kremem śmietanowym. Jest naprawdę pysznie.

Santorini to już standard na kulinarnej mapie stolicy, jeśli tylko ktoś lubi dania nietradycyjne. Ja uwielbiam takie kulinarne wycieczki po świecie, tym bardziej kiedy dania są rzeczywistym odzwierciedleniem tradycji różnych zakątków. Santorini jako grecka tawerna, już dawno zdobyła uznanie swoich gości. Nie brakuje tu stałych bywalców i ciągle przybywają tu nowi.

Oceniając, daję maksymalna liczbę punktów. Polecam przybyć do Santorini w czwartek, piątek lub sobotę, bo wtedy czas umilają greccy muzycy, którzy serwują muzykę na żywo. W niedziele zaś odbywają się tam pokazy iluzjonistów, to atrakcja zarówno dla małych jak i dużych gości lokalu.

http://kregliccy.com/santorini.php

One thought on “Santorini, Egipska 7”

  1. Standard o którym nie słyszałam? Internet schodzi na psy bo informuje tylko tych stronach, których właściciele dużo płacą. Dzięki za informacje na pewno się przydadzą. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *